Admnistrator

środa, 09 styczeń 2013 12:39

Koncrert Noworoczny

piątek, 28 grudzień 2012 18:09

Spotkanie z Wojciechem Sumlińskim

Są książki, których nie da się czytać partiami, na raty. Ich lektura pochłania tak bardzo, że czytelnik nie jest w stanie odłożyć publikacji na półkę nie przeczytawszy ostatniego zdania. Są takie, które choć opowiadają o faktach, szokują tak bardzo, że po ich lekturze czytelnik zastanawia się, czy to możliwe, by autor opisywał autentyczne wydarzenia. Takimi publikacjami są między innymi książki Wojciecha Sumlińskiego, który przybył do Władysławowa, by spotkać się z czytelnikami i opowiedzieć o sobie i historii powstania jego książek. To niezwykle interesujące spotkanie miało miejsce 29 listopada.

 

Sala widowiskowa Gminnego Ośrodka Kultury we Władysławowie w czwartkowe popołudnie wypełniła się niemal po brzegi. I choć gość z przyczyn od siebie niezależnych spóźnił się na spotkanie, wszyscy cierpliwie oczekiwali na jego przybycie, nie chcąc przegapić tak niezwykłego spotkania. Wojciech Sumliński opowiadał o swoim życiu, o tym, jak to się stało, że został dziennikarzem i że zaczął pisać książki. Opowiadał o ludziach, których spotkał na swojej drodze i którzy mieli wpływ na jego życie. Wreszcie opowiadał też o problemach, na jakie natrafił, podczas zbierania materiałów i pisania książek. Hipnotyzował publiczność opowieściami o siatce powiązań i układów, które istniały przed laty i istnieją nadal, by ukrywać prawdę niewygodną dla wielu bohaterów jego dziennikarskich śledztw, o ludziach, którzy za wszelka cenę starali się nie dopuścić do wydania publikacji i którzy chcieli zniszczyć jego samego, jego rodzinę oraz bliskich. Opowiadał przez długi czas, a publiczność słuchała w skupieniu i z niedowierzaniem. Słuchała i zastanawiała się, czy to, co Wojciech Sumliński opisuje w książkach: „Kto naprawdę go zabił?”, „Teresa, Trawa, Robot. Największa operacja komunistycznych władz specjalnych” oraz „Z mocy bezprawia” jest prawdą i czy to, co mówi ich autor mogło się zdarzyć. Spotkanie wywołało wiele pytań i wzbudziło wiele wątpliwości wśród obecnych, którzy na własne oczy mogli spotkać człowieka, za sprawą którego wydarzenia sprzed dwudziestu paru lat nie przerodziły się w zamknięty rozdział historii, ale wciąż istnieją w teraźniejszości, a życie dopisuje do nich ciąg dalszy.

 

Autor artykułu:
MW

 

piątek, 28 grudzień 2012 18:04

Minęły już 94 lata …

Minęły już 94 lata od kiedy Polska obudziła się z długiego snu niewoli. Nasi dziadowie i pradziadowie za to przebudzenie złożyli największą ofiarę, bo własne życie. Ale dzięki temu dziś możemy cieszyć się wolnym i niepodległym krajem. Dlatego kolejne pokolenia powinny pamiętać o poświęceniu przodków i bolesnej historii Ojczyzny. Wzniecaniu wspomnień o przeszłości służą rocznice, chociażby takie, jak ta upamiętniająca wydarzenia z 11 listopada 1918 roku, gdy Polska wyzwoliła się spod rządów zaborców. Obchody tego święta miały w gminie Władysławów uroczysty przebieg.

 

Delegacje, poczty sztandarowe, przedstawiciele samorządu gminy Władysławów, strażacy, młodzież oraz zaproszeni goście najpierw zebrali się w kościele p. w. św. Michała Archanioła w Russocicach, by tam wspólnie modlić się w intencji Ojczyzny. Po wysłuchaniu Słowa Bożego, które wygłosił ks. dr Sławomir Sobiech, zebrani przemaszerowali pod pomnik „Tym, co za Ojczyznę walczyli, cierpieli, ginęli...”, gdzie liczne delegacje złożyły kwiaty. Okolicznościowe przemówienie wygłosił też wójt gminy, Krzysztof Zając. Po tym punkcie obchodów młodzież z Gimnazjum im. ks. Jana Twardowskiego we Władysławowie zaprosiła świętujących w mury swej szkoły, gdzie zaprezentowała program artystyczny. Pięknymi piosenkami młodzi mieszkańcy gminy nie tylko opowiadali o przeszłości Polski, ale też wyrażali swoją miłość do Ojczyzny i przynależność do kraju przodków. Ostatnim punktem obchodów było otwarcie wystawy „Gloria Victis” w Gminnym Ośrodku Kultury we Władysławowie, która wyłaniała z mroku przeszłości pamiątki z czasów walk o niepodległość, pozostawione przez mieszkańców gminy w różnych zakątkach swej małej Ojczyzny. Cały program obchodów w podniosły sposób przywoływał echa dawnych walk o niepodległość i upamiętniał tych, którzy polegli na polu chwały. I szkoda tylko, że tak niewielu mieszkańców gminy Władysławów chciało w tych obchodach uczestniczyć. Tych, którzy wspólnie z delegacjami, sztandarami i zaproszonymi gośćmi świętowali można było zliczyć na palcach. Czyżby reszta, chyba wpatrzona w przyszłość i zaganiana życiem codziennym zapominała, że bez przeszłości nas by nie było?...

Autor artykułu:
MW

 

piątek, 28 grudzień 2012 17:59

Wakacyjne wspomnienia

Choć każdy uczeń chciałby, aby beztroski czas wakacji trwał wiecznie, w końcu musi nadejść ten dzień, kiedy trzeba powitać mury szkoły. Ale na szczęście można umilić sobie dni nauki wspomnieniami. Tych na pewno nie brakuje dzieciom i młodzieży, którzy wakacje spędzali wraz z Gminnym Ośrodkiem Kultury. Dzięki atrakcjom, przygotowanym na dwa letnie miesiące, bagaż wspomnień, o jaki wzbogacili się uczestnicy, jest naprawdę duży.

 

Zabawa, radość i beztroska towarzyszyły wszystkim, którzy wybrali ofertę wakacyjną Gminnego Ośrodka Kultury. A ten przygotował atrakcje zarówno na miejscu, we Władysławowie, jak i ciekawe propozycje wyjazdów.

 

Dzieci i młodzież, którzy wybrali spędzanie wolnego czasu blisko domu, mogli uczestniczyć w warsztatach plastycznych. Ciekawy cykl spotkań „ABC rysunku i malarstwa” pozwolił młodym malarzom poprawić swój warsztat i odkryć w sobie talent. Ci, którzy nie koniecznie chcą być naśladowcami Picassa lub Malczewskiego, mogli uczestniczyć w przedstawieniach teatralnych, w trakcie których artyści z teatru „Art-Re” popisywali się swoimi talentami - nie malarskimi, a aktorskimi. Miłośnicy teatru mogli obejrzeć spektakle „Przygody Krecika - nie ma jak w domu” oraz „Złota rybka”. Dla lubiących oglądać przez całe wakacje była też otwarta wystawa skamieniałości polodowcowych z terenu gminy Władysławów „Historia zlodowaceniem pisana”. Były również atrakcje dla aktywnych. Zapaleni miłośnicy sportu mogli wziąć udział w Mistrzostwach w tenisie stołowym, a królowie parkietu mogli podszkolić swoje umiejętności taneczne w wakacyjnej szkole tańca. Miłośnicy sportów wirtualnych mogli natomiast korzystać z gier Play Station. Dla nich między innymi zorganizowany Turniej „FIFA 2012 Mistrzostwa w Piłce Nożnej”.

Ale wśród mieszkańców gminy Władysławów byli i tacy, którzy wraz z Gminnym Ośrodkiem Kultury pragnęli wyruszyć w Polskę, na podbój atrakcji turystycznych naszego kraju. W ramach „Klubu podróżnika” mogli oni uczestniczyć w cyklu wycieczek pieszych, rowerowych i autokarowych. Wśród nich była między innymi wycieczka do Lednicy i Dziekanowic, w ramach której zwiedzano Muzeum Pierwszych Piastów oraz Wielkopolski Park Etnograficzny, a także wycieczka do Zakopanego, zorganizowana pod hasłem „Poznajemy Tatry Polskie”, podczas której organizatorzy zaplanowali zwiedzanie Opactwa w Tyńcu, Ogrodu Doświadczeń w Krakowie, Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, spacer po Starym Mieście w Krakowie, wędrówki szlakami turystycznymi w Tatrach Polskich, zwiedzanie zamku i muzeum w Ojcowie, a także wizytę w Klasztorze Jasnogórskim. Jak przystało na wycieczkę w góry, uczestnicy tej trzydniowej wyprawy spotkali się z prawdziwym góralem, Szymkiem Ziębą, który przy ognisku snuł góralskie opowieści i zarażał Wielkopolan miłością do gór.

 

Poniżej prezentujemy krótką fotorelację z tych wypraw i spotkań, które z pewnością na długi czas zapadną w pamięć ich uczestnikom.

Autor artykułu:
MW

 

 

 

Poznajemy Tatry Polskie - galeria 1

Poznajemy Tatry Polskie - galeria 2

Poznajemy Tatry Polskie - galeria 3


 

piątek, 28 grudzień 2012 17:54

Dożynki Gminno - Parafialne w Olesinie

Szum drzew, gdzieniegdzie kłosy, pozostawione na polu po tegorocznych żniwach, soczysta zieleń łąk i śpiew ptaków - oto sielankowy opis wsi Olesin, schowanej gdzieś między krętymi drogami gminy Władysławów. I choć wioska ta jest niewielka, ludzie w niej mieszkający mają ogromny zapał do pracy i chęć do robienia rzeczy wielkich. Udowodnili to, organizując w tym roku Dożynki Gminno-Parafialne. Ogromna w tym zasługa sołtys wsi Olesin, Agnieszki Świderskiej, która swoją charyzmą potrafiła zjednoczyć ludzi i zmotywować do organizacji tak ważnego w gminie święta. W niedzielne popołudnie, 26 sierpnia, Olesin witał w swoich progach uczestników Święta Plonów, którzy zachęceni przepięknymi dekoracjami, w które ustrojona była wioska, licznie przybyli w to malownicze miejsce, by wspólnie bawić się i świętować.

 

Rok w rok organizowane dożynki zawsze są okazją do ludowej biesiady, tańca i śpiewu. Zanim jednak rolnicy i ich rodziny przystąpili do świętowania, dziękowali Bogu za plony i opiekę. Czynili to podczas mszy świętej polowej, którą odprawił proboszcz parafii Kuny, ks. Krzysztof Hyblewski. Obecni byli również proboszcz parafii w Russocicach, ks. kan. Andrzej Kaczmarek wraz z wikariuszem oraz proboszcz parafii w Wyszynie, ks. kan. Mieczysław Piotrowski. Eucharystia sprawowana jako dziękczynienie za zebrane plony w niezwykły sposób zamknęła coroczny cykl siewu i zbiorów. Po mszy uroczystego otwarcia święta plonów dokonał wójt gminy Władysławów, Krzysztof Zając, który w swoim wystąpieniu wyraził uznanie dla ciężkiej i mozolnej pracy rolnika oraz przypomniał o obowiązku szanowania ziemi. Wójtowi podczas trwania uroczystości dożynkowych towarzyszyła żona. W klimat ludowych obyczajów dźwiękami pieśni i wierszy wprowadziły uczestników dożynek dzieci i młodzież, działająca przy Gminnym Ośrodku Kultury. Złożono też w ofierze dożynkowy wieniec. Pięknie ustrojone w ludowe stroje panny przekazały go na ręce Wójta, Proboszcza, Przewodniczącego Rady i Sołtys wsi Olesin. Tradycyjnie już nie mogło zabraknąć chleba wypieczonego z tegorocznych zbiorów oraz darów z sadów i ogrodów, które zostały przekazane przez starostów dożynek gospodarzom niedzielnej uroczystości. Honory starościny pełniła pani Anna Piekarska, mieszkanka i jednocześnie sołtys wsi Leonia. Towarzyszył jej pan Jarosław Lebiedziński, rolnik ze wsi Olesin. Wśród nich było wielu zaproszonych gości, między innymi zastępca prezydenta Konina, Marek Waszkowiak z żoną. Jak nakazuje tradycja dary te rozczęstowano wśród gości i uczestników dożynek. Ważną częścią niedzielnych uroczystości była ceremonia wręczania dyplomów dla rolników z terenu gminy Władysławów. Na wniosek Wójta Gminy Władysławów dyplomy za wkład w rozwój rolnictwa otrzymali: Marcin Góralski, Romuald Janeczek, Jan Krawiec i Roman Kwietniewski. By kontynuować miłe obdarowywanie, wręczono paniom Barbarze lipskiej, Annie Nawrockiej i Jolancie Deruckiej nagrody za najciekawszą dożynkową dekorację zagrody. Wręczono także dyplomy za udział w Konkursie „Na najbardziej uporządkowaną wieś i zadbaną zagrodę w każdej gminie”. Za najbardziej uporządkowaną wieś uznano Jabłonnę. W kategorii „Zagroda” pierwsze miejsce zajęła zagroda pana Piotra Kotońskiego, a drugie Janiny Matuszak. Oboje nagrodzeni mieszkają w Beznazwie. Część oficjalną zamknęły przemówienia zaproszonych gości. Dalszą część święta plonów w Olesinie uświetnił swoimi występami zespół „Vipers”, przygotowywany przez Dawida Różyckiego oraz zespół „Venus”, którego opiekunem jest Wiesław Zydorkiewicz. Jak przystało na rolnicze święto, nie zabrakło też wiejskich specjałów. Kto głodny, mógł skosztować chleba ze smalcem, kiszonych ogórków oraz drożdżowego placka. Wszystkie te specjały przygotowali mieszkańcy sołectwa Olesin. Wachlarz atrakcji dopełniła pogoda, która oferowała obecnym i słońce, i deszcz. Nie schłodziło to jednak zapału do zabawy wśród uczestników imprezy. Jak podkreśla sołtys Olesina, Agnieszka Świderska, zabawa była bardziej niż udana. „Zaskoczyła mnie ilość osób, przybyłych do Olesina. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak fajnie. Trud, włożony w organizację dożynek w całości zrekompensowały miłe słowa ludzi, którzy nie szczędzili pochwał pod adresem mieszkańców Olesina. Naprawdę bardzo się cieszę, że Dożynki okazały się takim sukcesem.” - mówiła pani Sołtys, której z całą pewnością należą się ogromne gratulacje. Dzięki jej zaangażowaniu tak mała wioska osiągnęła olbrzymi sukces i w wyjątkowy sposób zwieńczyła całoroczny trud rolników z terenu gminy Władysławów.

Autor artykułu:
MW

 

 

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia
 

piątek, 28 grudzień 2012 17:45

Weekendowe szaleństwo imprez

Adrenalina sport i dobra zabawa. Gdzie tak było? Oczywiście w gminie Władysławów. Atrakcje organizatorzy czerwcowych imprez dozowali stopniowo, po to tylko, żeby z minuty na minutę temperatura robiła się coraz bardziej gorąca. Zabawa rozpoczęła się w piątek, a zakończyła w niedzielę. Wystrzały z wiatrówki, precyzja jazdy trial, a na koniec energetyczna muzyka. Oto podsumowanie imprezowego weekendu w gminie Władysławów. Oj. działo się.

 

Piątkowy poranek nie wskazywał na to, że będzie to dobry dzień. Szare chmury i mżawka nie zachęcały do zabawy na świeżym powietrzu. A mimo to część radnych i sołtysów stawiła się w Wigwamie w Russocicach, gdzie odbyły się już IV Spotkania Strzeleckie Radnych i Sołtysów Gminy Władysławów. Jak zwykle nie celne trafienia, a dobra zabawa była najważniejsza, ale i strzałów w dziesiątkę nie brakowało. Wśród panów najlepszymi strzelcami okazali się sołtys Beznazwy, Paweł Młodzieniak (I miejsce), radny Maciej Czaja (II miejsce) oraz radny Hieronim Darul (III miejsce), a spośród kobiet najlepiej strzelały sołtys Jabłonny, Ewa Janiak (I miejsce), sołtys Olesina, Agnieszka Świderska (II miejsce) i sołtys Natalii, Lidia Kłysz (III miejsce). Precyzja przydała się również drugiego dnia Czerwcowego Weekendu w gminie Władysławów. Była ona potrzebna uczestnikom Ogólnopolskich Zawodów Motocyklowych Trial 2012 - V i VI runda strefy południowo-zachodniej. Ta dyscyplina sportu cieszy się dużym zainteresowaniem, o czym świadczy chociażby fakt, że z roku na rok do Russocic, gdzie odbywają się zawody, zjeżdża coraz więcej uczestników z wielu miast Polski. Jest tak za sprawą świetnie przygotowanych tras i wyjątkowej atmosfery. Organizatorem Zawodów w jeździe trial jest Polski Związek Motorowy, Miejski Klub Motorowy „Tur-Mot”, a także Urząd Gminy Władysławów i Gminny Ośrodek Kultury we Władysławowie. Ale emocje, związane z motorami były tylko wstępem do wieczornych atrakcji. Bo gdy tylko umilkł ryk silników, rozbrzmiała muzyka. Ta płynęła z Placu Targowego we Władysławowie i rozchodziła się do wielu zakątków gminy. Miejsce imprezy było jak najbardziej właściwe, bo organizatorzy zorganizowali prawdziwe targowisko talentów muzycznych. Jako pierwszy zawojował scenę zespól „Ainok3law”. Ci młodzi muzycy z rockowym pazurem porwali publiczność do wspólnej zabawy. Był to ich pierwszy występ na tego typu imprezie, ale z pewnością nie ostatni. Pierwszy raz na imprezie, organizowanej przez Urząd Gminy Władysławów i Gminny Ośrodek Kultury wystąpiła też grupa „Adrenalina stylu”, która z kolei zaprezentowała rap w najlepszym wydaniu. Jako trzeci wystąpił tego dnia zespół „Vipers”, który jest dobrze znany bywalcom władysławowskich pikników i festynów. Grupa niejednokrotnie już prezentowała swoje atuty na scenie, ale za każdym razem zaskakuje i zachwyca publiczność. To jednak nie był koniec atrakcji, przygotowanych przez organizatorów na Czerwcowy Weekend we Władysławowie. Na muzycznym targowisku, prezentowało się jeszcze wielu młodych muzyków. Drugiego dnia koncert dała Młodzieżowa Orkiestra Dęta we Władysławowie. A gdy ucichło brzmienie instrumentów dętych, scena zadrżała od dźwięku gitar elektrycznych. Scenę opanowały bowiem zespoły „Foch” i „Volume”. A jako zwieńczenie muzycznego weekendu wystąpił zespół „Wah Na Tah”, który łączy brzmienie rocka, reggae z hipnotyzującymi elementami muzyki indiańskiej. Dla spragnionych tańca z kolei do późnych godzin zarówno w sobotę, jak i w niedzielę trwała zabawa taneczna. Wśród takiej różnorodności każdy mógł więc znaleźć coś dla siebie. I o to chodziło, bo przecież najważniejsza jest dobra zabawa.

Autor artykułu:
MW

 

 

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia
 

piątek, 28 grudzień 2012 17:38

Dzień Dziecka

Nie ma nic piękniejszego, niż uśmiech. Obojętnie, czy my nim obdarowujemy, czy jesteśmy obdarowani, uśmiech za każdym razem sprawia, że świat staje się piękniejszy. Stąd też organizatorzy Gminnego Dnia Dziecka, który odbył się 3 czerwca na placu targowym we Władysławowie, za cel postawili sobie wywołać uśmiech na twarzach wszystkich dzieci. I udało się. Dzięki roześmianym buziom nawet deszczowe chmury nie były straszne.


 By ogłosić wszem i wobec, że oto obchody Gminnego Dnia Dziecka się rozpoczęły, najpierw oficjalnie otworzył je wójt gminy, Krzysztof Zając, a później zagrała Orkiestra Dęta z Władysławowa. Dźwięk instrumentów dętych rozniósł się nie tylko po placu, ale i całym władysławowskim rynku, zwołując ciekawskich i spragnionych zabawy. A gdy plac wypełnił się gwarem dzieci, rozpoczęła się zabawa. Pociechy mogły szaleć w „Lopi Parku” na zjeżdżalniach, basenach z kulkami i trampolinie, a także rywalizować w konkursach, przygotowanych przez Gminny Ośrodek Kultury. Smakosze waty cukrowej, lodów i popcornu również byli usatysfakcjonowani. A jako gwiazda imprezy wystąpił Cyrk „Szok”, który zachwycił wszystkich, prezentując niesamowity taniec z gołębiami, egzotyczny taniec z wężem i pokaz tresury słodkiego psiaka. Jak na cyrk przystało musiał też pojawić się klown oraz pokaz sztuki iluzjonerskiej. Poza tymi atrakcjami, cały czas ze sceny płynęła muzyka. Wystąpił zespół taneczny „Flesz”, przygotowywany przez Aleksandrę Musiałowską, Klaudia Uznańska, której instruktorem jest Paweł Grabara oraz zespół „Foch”, którego opiekunem jest Wiesław Zydorkiewicz. Chłodny deszcz co prawda nieco schłodził bawiących się na placu targowym i skrócił odrobinę niedzielny festyn, ale za jego sprawą Gminny Dzień Dziecka wywołał u wszystkich pewien niedosyt zabawy, dzięki któremu warto będzie czekać na kolejne spotkanie za rok.

Autor artykułu:
MW

 

 

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia - Galeria nr 1

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia - Galeria nr 2

Dźwięk orkiestry dętej, piękne sztandary z dumą niesione przez poczty sztandarowe i marżonetki w paradnych strojach były znakiem, że oto nadszedł maj, a wraz z nim kolejna rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Z tej okazji ulicami Władysławowa przemaszerował pochód, który rozpoczął uroczystości. Piękna pogoda skłoniła wielu mieszkańców gminy do przyłączenia się do uroczystości, przez co święto miało niezwykle podniosły charakter.


Flagi narodowe, falujące na wietrze na budynkach i urzędach gminy Władysławów już od pierwszego dnia maja przypominały mieszkańcom gminy, że nadszedł czas świętowania. Święto Pracy, Święto Flagi, a następnie rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja to trzy dni, podczas których barwy narodowe, eksponowane na każdym kroku, nabierają szczególnego charakteru. W tych dniach bowiem wszyscy przypominają sobie o ich znaczeniu. Uroczystości 3 maja miały w gminie Władysławów najbardziej podniosły charakter i zgromadziły największą liczbę uczestników. Rozpoczęły się od uroczystej mszy świętej w kościele parafialnym w Russocicach. Po niej marżonetki z Gimnazjum im. Ks. Jana Twardowskiego, prowadzone przez Agnieszkę Majdę, przy dźwiękach Orkiestry Dętej we Władysławowie poprowadziły pochód pod pomnik „Tym, co za Ojczyznę walczyli, cierpieli, ginęli…”, gdzie delegacje złożyły kwiaty. Kilka słów skierował też tam do zgromadzonych wójt gminy, Krzysztof Zając. Po wysłuchaniu „Roty” i odprowadzeniu sztandarów wszyscy uczestnicy obchodów udali się do Gminnego Ośrodka Kultury, gdzie niezwykle ciekawy wykład wygłosił dr Piotr Gołdyn. Jego prelekcja, nosząca tytuł „Budowanie Tożsamości opartej na szacunku do symboli narodowych” bardzo zaciekawiła słuchaczy i poszerzyła ich wiedzę na temat znaczenia barw narodowych oraz protokołu flagowego, który nie wszystkim jest znany. Przy okazji Pan Gołdyn, który jest członkiem Komisji Heraldycznej przy Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji objaśnił, że gminny herb i flaga, ustanowione jeszcze w 2001 r. są niezgodne z zasadami heraldyki i weksylologii. Wśród obecnej na uroczystości publiczności dały się słyszeć głosy o potrzebie nowego opracowania, zgodnie z historycznymi uwarunkowaniami tych właśnie gminnych symboli. Część historyczną zamknęło otwarcie wystawy „Żądamy wypuszczenia aresztowanych kolegów z Krakowa! Protest studentów poznańskich z 13. maja 1946 r.”, która dostępna będzie dla zwiedzających do 20. maja. Ta uroczysta cześć obchodów zakończona była poczęstunkiem, przygotowanym przez Gminny Ośrodek Kultury. Ale nie tylko w sposób poważny i wzniosły mieszkańcy gminy Władysławów mogli świętować rocznicę uchwalenia Konstytucji 3. Maja. W godzinach popołudniowych, gdy gorące słońce nieco obniżyło się na horyzoncie w Domu Rolnika w Russocicach odbył się koncert solistów i zespołów, działających przy Gminnym Ośrodku Kultury, podczas którego młodzi artyści tańczyli, śpiewali i grali, chcąc poprzez muzykę uczcić ten wyjątkowy majowy dzień. Jedni przypomnieli brzmienie i kroki ludowych tańców, prezentując dostojne polonezy i skoczne mazurki, inni wyśpiewywali najnowsze hity współczesnych gwiazd muzyki rozrywkowej. Wszystko po to, by sprawić przyjemność widowni. Obchody zakończyła zabawa taneczna, dzięki której skocznym krokiem mieszkańcy gminy Władysławów mogli rozpocząć sezon majówkowy.

Autor artykułu:
MW

 

 

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia - Galeria nr 1

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia - Galeria nr 2

piątek, 28 grudzień 2012 17:26

Palmy jak malowane

Jan Ewangelista opisując wjazd Chrystusa do Jerozolimy na pięć dni przed ukrzyżowaniem wspomina, że zgromadzony lud witał Go gałązkami palmowymi. Na pamiątkę tego wydarzenia w Palmową Niedzielę wierni przybywają do kościołów z palmami. Wielkanocne święcenie palm jest symbolem zmartwychwstania i nieśmiertelności. Zwyczaj ten znany jest w Polsce od IX wieku. W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby. Obok wierzby do ich wykonania niegdyś używano również gałązek malin i porzeczek. W trzpień palmy wplatano też bukszpan, barwinek, borówkę, cis i widłak. Dziś zdobione są również bibułkowymi kwiatami i wstążkami.

 

   Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń. Według nich palma ma cudowną moc i może służyć człowiekowi przez cały rok, przynosić szczęście, przyczyniać się do zdrowia i pomyślności. Wierzono, że bazie chronią człowieka przed bólem gardła, a zwierzęta przed chorobą. Uderzenie palmą miało służyć dobremu zdrowiu, natomiast umieszczanie krzyżyków z palm nad drzwiami miało chronić przed klęskami żywiołowymi, nie tylko budynki ale i mieszkańców. Do dzisiaj w wielu domach ten zwyczaj jest praktykowany. W tradycji ludowej bowiem zielona gałąź symbolizuje życie, radość i siły witalne. Z kolei popiołem ze spalonych palm posypywane są głowy wiernych w Środę Popielcową. 

 

   Gminny Ośrodek Kultury we Władysławowie od kilku lat wspólnie z parafiami gminy Władysławów organizuje Konkurs na najpiękniejsze Palmy Wielkanocne. W ten sposób stara się podtrzymać tradycję ich wykonywania. Czyni to z wielkim powodzeniem, gdyż z roku na rok przybywa uczestników Konkursu. W tym roku Konkurs organizowany był w Parafiach w Russocicach i Wyszynie. Uczestnicy Konkursu prezentowali swoje arcydzieła w Niedzielę Palmową, 1 kwietnia w swoich parafiach. Komisja Konkursowa oceniała palmy i nagradzała. Miała jednak problem z wyłonieniem tych najpiękniejszych. Stąd też za trud, włożone serce i czas nagrodziła wszystkich – jednych książkami, a innych słodyczami. W blasku wiosennego słońca, ozdobione wstążkami we wszystkich kolorach tęczy, starannie wyplecione z gałązek wierzby wszystkie bowiem były piękne. I tylko radosne twarze ich autorów mogły radować bardziej, tym bardziej, że świadczyły o tym, iż tradycja wykonywania palm wielkanocnych nie przeminie.

Autor artykułu:
MW

 

 

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia


piątek, 28 grudzień 2012 17:22

Wszystko dla kobiet

Na co dzień kobiety mają na głowie dom, rodzinę, obowiązki zawodowe i mnóstwo innych zajęć, które wypełniają im każdy dzień. Ale raz do roku mogą na moment oderwać się od codziennych zadań i skupić na celebrowaniu własnej kobiecości. Tego wyjątkowego dnia - 8 marca - również panowie mają okazję przypomnieć sobie, jak ważne są dla nich kobiety i jak pusty bez nich byłby świat. Na przestrzeni lat w różny sposób obchodzono Święto Kobiet. Niegdyś był to goździk i rajstopy. Dziś panowie mają więcej możliwości. Jednym z nich są uroczyste spotkania. Tych nie brakowało w gminie Władysławów. A wszystko po to, by docenić kobiety za to, że - zwyczajnie - są.


Osiem godzin w pracy, później przygotowanie obiadu, pranie, sprzątanie, zmywanie, prasowanie i jeszcze czas dla dzieci, dla męża. A dla siebie czasu już brakuje... A gdyby tak pójść do fryzjera, do kosmetyczki, kupić sobie sukienkę i wyjść wieczorem na spotkanie... To ostatnie udało się zorganizować panom z gminy Władysławów. Z okazji Dnia Kobiet odbyło się kilka spotkań, na których gośćmi honorowymi były kobiety.

 

W piątkowy wieczór, 9 marca, Urząd Gminy Władysławów zorganizował w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury wieczór, podczas którego Panie wysłuchać mogły recitalu Konrada Michalaka. Aktor scen łódzkich wystąpił z programem „O mężczyznach innym razem, piosenki dla pań”. Przy dźwiękach muzyki i odrobinie słodyczy Panie mogły spotkać się, porozmawiać i miło spędzić czas. Przy okazji zostały obdarowane kwiatami. Te kilkadziesiąt minut Panie mogły zapomnieć o codziennych obowiązkach i skupić się tylko na sobie. Spotkanie uświetniło otwarcie wystawy prac malarskich Anny Jońskiej-Choinki pod tytułem „Postać kobiety w malarstwie”.

 

Anna Jońska-Choinka


Niemalże od urodzenia mieszkała w Turku. Tam ukończyła Liceum Ogólnokształcące. Dyplom magistra inżyniera zdobyła na Politechnice Łódzkiej na wydziale chemicznym. Po studiach pracowała naukowo w tejże uczelni. Była współtwórczynią Studium Ekologicznego przy LO w Turku. Od 1994 roku mieszka w Zielonej Górze. Jest nauczycielem konsultantem. Obok przyrody jej pasją jest sztuka. Lubi oglądać wystawy i bierze udział w wernisażach. Pierwsze własne tematy malarskie powstały na plenerach malarskich w Przytoku k. Zielonej Góry i Sasankach k. Witnicy. Były to głównie pejzaże. Prezentowane na wystawie w Gminnym Ośrodku Kultury we Władysławowie prace są w większości kopiami obrazów, które ją wcześniej zauroczyły. Głównym tematem prac jest postać kobiety, począwszy od epoki renesansu, poprzez barok, klasycyzm, naturalizm, postimpresjonizm, po czasy współczesne.


Malarstwo traktuje jako odskocznię od codziennej pracy. Ta pasja daje jej wielkie zadowolenie i pozwala uszlachetniać duszę.

 

 

Autor artykułu:
MW

BIP

Dla administratora

Kontakt

T: +48 63 279 50 93

E:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.